Czasem, aby poczuć to co się kocha wystarczy wyjść z samolotu. Kiedy wychodzę z samolotu od razu wiem, że jestem w Egipcie. Zapachy i barwy tego kraju za każdym razem widzę i czuję tak samo intensywnie. Podróżuję do Egiptu od 5 lat i od 5 lat nic się nie zmieniło. Lądując w tym kraju zawsze łezka kręci mi się w oku i czekam… Czekam na zapach Egiptu, który jest jedyny w swoim rodzaju. Powiew suchego, gorącego wiatru i mocno palące słońce to jest to co kocham najbardziej. 

Kilka dni temu wyszłam na dach bloku w którym mieszkam, aby trochę skorzystać z naszego słońca. W Egipcie praktycznie każdy budynek ma wyjście na dach, który jest dostępny dla wszystkich mieszkańców. Dach jest moją oazą. Nie mam balkonu więc swój czas spędzam na 5 piętrze budynku. Lubię swój dach, mimo że zakurzony jest i jest na nim pełno piasku z pustyni. Mimo to lubię tam wejść i pozwolić swoim oczom cieszyć się widokiem. Z daleka mogę dostrzec piękną lagunę Morza Czerwonego i jedną z wysp. Błękit, kolor laguny to są kolory Egiptu, kolory wspaniałego morza. Morską bryzę też czuć wszędzie, lubię zapach morza. Siedziałam na dachu i obserwowałam błękit morza i błękit nieba, który zlewał się z wodą, upał był niezmierny, a było to dopiero pod koniec marca. Słońce grzało bardzo mocno. Obserwowałam swoje miasto, budynki w połowie niedokończone, każdy innego koloru, na niektórych dachach pełno gruzu, to są kolory Egiptu – kolorowe budynki, niektóre z czerwonej cegły, wszechobecny chaos, a na horyzoncie piękno Morza Czerwonego. Uwielbiam swój dach. Uwielbiam ten egipski kontrast. Nie lubię nudy w swoim życiu, a tutaj nic mnie nie nudzi. Egipt to kraj kontrastów. Dach jest miejscem, gdzie mogę pobyć sama ze swoimi myślami, mogę tam usiąść i skupić się na chwili, która trwa i doceniać to co mam i gdzie jestem. Siedząc w samotności, tam na górze zdałam sobie sprawę jak  bardzo kocham zapachy tego kraju, kardamon, fajka wodna, przyprawy sprzedawane na ulicach, świeży falafel, morska bryza, zapach egipskich perfum. Uwielbiam odgłosy tego kraju, gdy muezzin nawołuje do modlitwy za każdym razem mam dreszcze na całym ciele, 5 razy dziennie moje uszy słyszą nawoływanie do modlitwy. Wtedy czas zatrzymuje się na chwilę, a ja obserwując z dachu widzę ludzi, którzy idą się pomodlić. Idą z obowiązku religijnego i własnej potrzeby. Czas zatrzymuje się. W tle słychać modlitwę. A gdyby tak zbliżyć się do Boga? Gdyby tak docenić każdą chwilę swojego życia i zwolnić na chwilę, przeżywać każdą chwilę, jakby miała być ostatnią? Nigdy nie wiemy co czeka nas jutro, nie wiem czy jutro dane będzie mi wejść do mojej oazy spokoju, na mój dach i cieszyć wszystkie swoje komórki ciała kolorami i odgłosami Egiptu, kolorami i odgłosami tak innymi, które znam z Polski. Odgłosy Egiptu, egipska muzyka, Egipcjanie kochają muzykę, uwielbiają tańczyć w rytm orientalnych dźwięków. Muzykę słychać wszędzie. Na ulicach, w samochodach pędzących po drogach, w sklepach, w restauracjach, u sąsiadów, na balkonach, na moim dachu.. Uwielbiam orientalne, one też sprawiają, że wiem, że jestem w Egipcie.

 

Ania Wierzbicka

Mam na imię Ania, mam 22 lata i pochodzę z Gdyni. Rok temu postanowiłam założyć konto na instagramie o tematyce miłości między muzułmaninem, a chrześcijanką. Na swoim Instagramie opisuje nasz związek, opowiadam o życiu w Egipcie oraz udzielam podstawowych informacji na temat Islamu. Staram się łamać stereotypy, które krążą po świecie.

Poznaj moją historię

O mnie

Mam na imię Ania, mam 23 lata i pochodzę z Gdyni. Ponad rok temu postanowiłam założyć konto na instagramie o tematyce miłości między muzułmaninem, a chrześcijanką. Na swoim Instagramie opisuje nasz związek, opowiadam o życiu w Egipcie oraz udzielam podstawowych informacji na temat Islamu. Staram się łamać stereotypy, które krążą po świecie.

Pogoda w Hurghadzie

Weather Icon